Recenzja Westone 4R

Westone 4R nie są słuchawkami ani nowymi ani tanimi, ale za sprawą tej pierwszej przypadłości można je dostać na wyprzedażach, głównie w USA, w całkiem atrakcyjnej cenie. Zastąpił je model W40, w którym położono nacisk na kosmetykę (wymienne kolorowe elementy obudowy) i zwiększenie funkcjonalności (nowy odpinany kabel z pilotem), natomiast według doniesień brzmienie pozostało na tym samym poziomie.

Westone 4RPodobnie jak teraz W40, Westone reklamuje 4R jako słuchawki stworzone dla melomanów i audiofilów, których „wrażenia ze słuchania zostaną przeniesione na całkowicie inny poziom”. Po części nie jest to tylko marketingowy napompowany słowami przekaz. W4R mają w brzmieniu sporo swobody, rozrywkowej muzykalności i łatwości odbioru, choć z drugiej strony może brakować im werwy i masy oraz ocieplenia rodem ze słuchawek dynamicznych. Audiofilskość W4R przejawia się w moim przekonaniu w ich – że się posłużę pleonazmem – transparentnej przejrzystości. Polega to nie tylko na dokładnym, wiernym reprodukowaniu mikrodetali w nagraniach, lecz również na oddawaniu ich szerokiej specyfiki i różnic, począwszy od jakości i szczegółów realizacji, poprzez jakość plików audio, a skończywszy na jakości i cechach szczególnych źródła dźwięku. W efekcie na W4R czuć rzeczywiste różnice w nagraniach, plikach audio, podłączonych źródłach dźwięku, inaczej mówiąc nie grają one na jedno kopyto i nietransparentnie. W tym miejscu jedną rzecz trzeba podkreślić, chociaż W4R same w sobie są słuchawkami niereferencyjnie zestrojonymi, to wykazując dużą transparentność, wrażliwość na źródło i korekcję EQ, można znaleźć dla nich dobrą synergię i dopasować ich brzmienie do naszych oczekiwań.

Przechodząc do opisu barwy dźwięku i charakterystyki tonalnej, na tle tańszych armatur, od razu można odczuć większe ocieplenie, wręcz przyciemnienie W4R i nie tyle referencyjnie równe (liniowe), ile rozrywkowe (kontrastowe) ich zestrojenie. Ograniczono w nich bowiem wyostrzoną natarczywość, tak często spotykaną w przetwornikach armaturowych (np. Etymotic ER-4/hf5), natomiast uwolniono sporo górnego basu na styku z tonami średnimi. Choć oczywiście na tle słuchawek dynamicznych 4 zestrojone armatury w Westone 4R cechuje większa ogólna ostrość i neutralność oraz surowość brzmienia. Za sprawą 2 przetworników obsługujących niższe częstotliwości, bas ma dobrą definicję i strukturę, jest zwarty i kontrolowany, słychać różne jego odcienie w zależności od użytych sampli lub instrumentów i ich realizacji na nagraniach. Jedną rzecz muszę tu jednak wytknąć. Jak na 2 dedykowane drivery zauważalne są niedostatki w niższym paśmie basów od 20 do 50 Hz, objawiające się brakami dobrej czytelności i reprodukcji dolnego basu, krótko mówiąc dociążenia brzmienia. Jest to istotne zwłaszcza w gatunkach, gdzie podstawa basowa pełni kluczową rolę i nie czepiałbym się tak tego elementu gdyby W4R nie miały 2 dedykowanych driverów pod reprodukcję basów  i gdyby nie kosztowały tyle ile kosztują (być może jednak dotykamy tu pewnych fizycznych ograniczeń armatur).

Przetwornik odpowiadający za tony średnie w zasadzie dobrze wykonuje swoją pracę, jednak nie tak dobrze jak w przypadku Shure SE535, gdzie realizm i autentyczność wokali jest wybitna. W W4R wokal nie jest frontmanem, choć tony średnie są dobrze wyeksponowane i razem z górnymi basami stanowią część pasma wokół którego opisywane tu monitory Westone koncentrują uwagę słuchacza. Jednakże mimo dużej wierności i szczegółowości, wokale nie mają aż tak autentycznego i angażującego charakteru, przejawia się w nich też pewien specyficzny pogłos. Prawdopodobne jest to spowodowane nierównym pasmem przenoszenia tonów średnich, w których różnica między dolnym ich zakresem a górnym przekracza 6dB. Jak na mój gust wokalom brakuje słodyczy i naturalnego ciepła, można tu odczuć pewną suchość i surowość brzmienia, która z drugiej strony jest dość typowa dla przetworników armaturowych.

Przechodząc do tonów wysokich, na tle znanych mi słuchawek w W4R nie brakuje podkreślenia sopranów, a to za sprawą podbicia w zakresie ok. 10 kHz, chociaż z drugiej strony tony wysokie nie mają też należytego wypełnienia harmonicznych na skutek roll offu powyżej 11 kHz. W efekcie osoby przewrażliwione na punkcie sybilizacji i kłującego rozjaśnienia mogą odczuwać tylko niewielki dyskomfort z W4R, natomiast osoby nastawione na zjawiskową, egzaltowaną górę, będą raczej odczuwały niedosyt. Soprany bowiem są reprodukowane w nieco zawężonym zakresie z wąskim podbiciem, co daje pewien efekt ich zubożenia. Może nie brakuje im szczegółowości ani czystości, ale z pewnością są trochę szorstkie i matowe, co szczególnie słychać przy wybrzmiewaniu talerzy i perkusjonaliów. Będzie to potencjalny problem dla odbiorcy oczekującego lśniących sopranów o rozszerzonym i pełnym brzmieniu, będzie to również problem dla osoby oczekującej wygładzonych sopranów pozbawionych w ogóle sybilizacji.

Westone 4R Response

Prezentacja dźwięku W4R jest bardzo szczegółowa i rozdzielcza. Separacja instrumentów i ścieżek nagrania stoi na wysokim poziomie i trudno mieć do niej zastrzeżenia. Jak napisałem wyżej słuchawki te, zasilone odpowiedniej jakości źródłem, oddadzą większość detali nagrania niczym monitory studyjne, nie robiąc tego jednocześnie zbyt analitycznie. Rozmiary sceny Westone’ów są duże na szerokość, często znacznie wykraczając poza obręb głowy, natomiast pod względem głębokości i trójwymiarowości można mieć zastrzeżenia. W rezultacie W4R grają z przesunięciem dźwięku do tyłu głowy. Pozbawia to trochę słuchacza wrażenia obecności w samym centrum sceny i źródeł dźwięku, która jest tu umiejscowiona odczuwalnie z tyłu, jakby zgodnie z przetwornikami na małżowinie ucha. Obcując z Westone 4R nie doświadczyłem też takiego realizmu scenicznego, żywego i trójwymiarowego, otaczającego brzmienia, jak w przypadku AKG K550 lub Shure SE535, choć oczywiście realizm i wierność dźwięku stoją tu na wysokim poziomie, adekwatnym do ceny. W aspekcie kreowania sceny jest jednak nad czym w W4R popracować i niedobrze się stało, jeżeli inżynierowie dźwięku oddali przy W40 pole głównie projektantom wyglądu.

Jakkolwiek ani wygląd, ani jakość wykonania i użytych materiałów w Westone 4R nie budzą zastrzeżeń. Odcinki pamięciowe na odpinanym cienkim i mocnym kablu typu warkocz/plecionka są wygodne, pozwalają tak poprowadzić kabel za uchem aby najmniej uwierał i ułatwiał zakładanie słuchawek. Komfort użytkowania W4R, jak na słuchawki noszone kablem za uchem (OTE), jest również duży, mimo że zajmują one sporą część ucha. Dołączone akcesoria pozwolą prawie każdemu dopasować parę pianek i końcówek True-Fit. Można też swobodnie używać innych tipsów o rozmiarze x100, modyfikując w pewnym zakresie brzmienie (np. ocieplając je piankami lub dodając więcej neutralności silikonami).

Mimo pozytywnego końcowego akcentu, ani się nie spostrzegłem jak recenzja ta przybrała całkiem negatywny wydźwięk, jednak w mojej ocenie krytycyzm i świadomość tego, co się wybiera, decydując się na wydatek ponad tysiąca zł na słuchawki, są nader wskazane. Westone 4R to bardzo dobre i całkiem wygodne słuchawki wyższej klasy, w sam raz do uniwersalnych zastosowań. Specyficzne armaturowe brzmienie (często neutralne, chłodne i rozjaśnione) przybrało tu kształt przypominający w części rodzinę słuchawek dynamicznych. Jest względna muzykalność, lekkie ocieplenie, swoboda, a przy tym mniej obecna w świecie dynamików, a charakterystyczna dla armatur, rozdzielczość i detaliczność. W4R nie są jednak pozbawione wad, wynikających czy to z konstrukcji wieloprzetwornikowej i właściwości dobranych armatur, czy też sposobu ich zestrojenia (trójdrożna zwrotnica). Mimo wszystko, jeśli ktoś szuka pierwszoligowych allrounderów o rozrywkowym brzmieniu w świecie armatur i jest w stanie wydać na nie ok. 400-500 USD, to Westone 4R i W40 są bodaj najlepszym wyborem dostępnym obecnie na rynku. Lepsze brzmienie, poprawione we wskazanych powyżej aspektach, może już oznaczać konieczność zakupu słuchawek customowych robionych na indywidualne zamówienie lub znacznie droższych modeli monitorów uniwersalnych, takich jak Westone W50, W60 lub Shure SE846.

OCENA 9.2 /10

Zalety:

  • Bogate, detaliczne i muzykalne jak na armatury brzmienie
  • Wysoka przejrzystość i wierność dźwięku
  • Uniwersalne i rozrywkowe zestrojenie
  • Dobre wyposażenie

Wady:

  • Braki dolnego basu
  • Braki przestrzennej głębi sceny
  • Szorstkość i matowość sopranów
  • Wysoka cena

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s