AKG K550

Celowo rezygnuję z jako takiego recenzowania słuchawek AKG K550, które są na rynku już od dawna i doczekały się niejednej zarówno polskiej, jak i anglojęzycznej recenzji. Osoby zainteresowane ich szczegółową recenzją odsyłam do Audiofanatyka (przy okazji dziękuję EvilKillarunie za udostępnienie mi swojego egzemplarza K550). Chciałbym natomiast przekazać tu swoją opinię i uporządkowane refleksje na temat modelu K550, które mam nadzieję okażą się przydatne przy świadomej decyzji o ich zakupie lub rezygnacji z tegoż.

Czego należy oczekiwać po AKG K550?

akg k550Po pierwsze przestrzennego, żywego, trójwymiarowego brzmienia, które jest niespotykane w nausznych słuchawkach zamkniętych oraz w ogóle w tańszych słuchawkach dynamicznych. K550 ożywiają nagrania i nie pozwalają umknąć ich najmniejszym detalom (wręcz mikro detalom), nie wpadają przy tym w pułapkę całkowicie surowej niemuzykalnej analizy, zapewniając angażujące słuchanie muzyki. Słuchając dobrych nagrań jazzowych wręcz namacalnie odczuwamy całą scenę, instrumenty, szarpane struny kontrabasu, bębny, jakbyśmy byli na scenie – inaczej mówiąc K550 grają tak, że działają na naszą wyobraźnię, nie tylko na sam zmysł słuchu, dodając do odtwarzanej muzyki nową jakość, której próżno szukać w tańszych słuchawkach nausznych i dokanałowych: realizm i holografię. Scena, jak stwierdziłem, jest trójwymiarowa, a dźwięki są niejako zawieszone w powietrzu. Co ciekawe efekt ten słuchawki AKG zawdzięczają swoim nietypowym, głębokim skóropodobnym nausznicom, które kreują odpowiednią akustykę, precyzyjnie dobraną przez inżynierów AKG do przetworników. Przekonać się o tym można w bardzo prosty sposób. Wystarczy docisnąć słuchawki do uszu. Afekt jest porażający, nagle cała magia znika, K550 stają się bezpośrednie i zwyczajne, grając w głowie. Chociaż zachowują swoją detaliczność, to tracą trójwymiarowość. To pokazuje jak ważne są nausznice w K550 i dlaczego raczej nie należy ich wymieniać na inne płytsze pady, jak np. welurowe od Superlux 681 EVO. Po prostu skrzywdzimy tym swoje K550. Muszę też zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem modowania K550 przy użyciu nieoryginalnych padów. Jeżeli po dłuższym użytkowaniu, np. roku, oryginalne nausznice uległy już zdeformowaniu i spłaszczeniu doradzam ich wymianę na nowe. Można to zrobić zwracając się z bezpośrednim zamówieniem do polskiego dystrybutora i serwisu AKG, firmy JBL (adres email: info@jblserwis.pl). Obecnie cena kompletu nausznic wynosi 60 zł plus koszty wysyłki, nie jest więc to kwota, która zniechęcałaby do serwisowania słuchawek w tym zakresie.

Po drugie AKG K550 to słuchawki w sposób niespotykany w tańszych modelach przejrzyste i transparentne, przez co należy rozumieć nie tylko eksponowanie mikro detali nagrań, których dotąd w tańszych słuchawkach nie słyszeliśmy i nie usłyszymy, ale także ukazywanie wszelkich niedoskonałości produkcyjnych (zniekształceń) w nagraniach i braków jakościowych w plikach audio, w efekcie pokazując nam nagrania dobrze zrealizowane i dobrej jakości pliki. Jest niestety pewien mankament takiej wierności, jaką prezentują K550, a mianowicie to, że pokazują one sybilizację w wokalach na nagraniu, która nie została wyeliminowana w jego produkcji. Koniec końców poznajemy wtedy prawdę również i o tym, dla wielu nieprzyjemnym, aspekcie ścieżki dźwiękowej. Przejrzystość K550 dotyczy też źródła, do którego zostały podpięte. Chociaż co do zasady są one tolerancyjne dla tańszych odtwarzaczy audio i dobrze na nich brzmią, to będą pokazywały ich niedoskonałości lub szczególne cechy, jak np. zaciemnienie lub rozjaśnienie dźwięku. Mam tu jednak pewne zastrzeżenia co do przejrzystości basów w K550, których struktura nie jest wystarczająco czytelna i zróżnicowana, aby usłyszeć mikro detale, jak w innych pasmach (więcej o tym poniżej).

Po trzecie AKG K550 to słuchawki względnie wygodne, których możemy używać nawet kilka godzin bez dużego dyskomfortu. Oczywiście skóra i uszy będą nam się nieco grzać i pocić, bo pewnych rzeczy nie da się fizycznie wyeliminować, ale koniec końców naprawdę nie jest źle, a to głównie dzięki temu, że mają one konstrukcją wokółuszną, zaś wspomniane pady zrobiono z wysokiej jakości miękkiego tworzywa. Jest oczywiście możliwość skorzystania z innych, np. welurowych nausznic, lecz niestety, jak zwracałem uwagę, odbędzie się to przy degradacji jakości brzmienia, szczególnie jego głębi i przestrzenności. Zastrzegam też, że ocena wygody ma tutaj aspekt subiektywny, potrafię sobie wyobrazić, że po dłuższych odsłuchach niejedna osoba stwierdzi, że jednak skóropodobne pady nie zapewniają optymalnej wygody K550.

Po czwarte AKG K550 nie są specjalnie wymagające co do źródła. Jak potwierdza wielu recenzentów, potrafią one dobrze zabrzmieć już z przenośnych odtwarzaczy i DAC/AMP. Ich SPL to ok. 97 dB/mW, co w praktyce przy impedancji 32 omy umożliwia już zadowalające napędzenie ze smatrfona np. iPhone. Oczywiście, jak zostało wyżej zauważone, przejrzystość K550 sprawia, że lepszej klasy źródło przenośne zaowocuje lepszym brzmieniem, ale nie musimy nastawiać się przy K550 na jakieś bardzo wysokie wydatki na źródło, aby poczuć już ich wyższą klasę brzmienia.

Czego nie należy oczekiwać po AKG K550?

Po pierwsze nie są to co do zasady słuchawki przenośne, przeznaczone do stosowania na ulicy. Nie tylko wskazuje na to budowa i długi 3 m, stosunkowo gruby kabel, ale także fakt, że AKG opracowało na bazie K550 typowo przenośny model, który niebawem trafi do sprzedaży w Polsce, a mianowicie dostępny w wersjach kolorystycznych K545.

Po drugie nie są to słuchawki dla bassheada i osoby nastawionej na soczysty głęboki bas. Ilościowo bas jest aplikowany w K550 właśnie referencyjnie i neutralnie, czyli bez podbitej ponad normę dynamiki (stopnia i zmian natężenia siły niskich dźwięków). Nie zgadzam się z opiniami o odbasowieniu K550, ewidentnie pochodzą one od osób, które podbity bas błędnie uznają za normę i wierność muzyczną. Basu jest w K550 naprawdę sporo, co potwierdza poniższy ich pomiar, i wszędzie gdzie jest obecny w nagraniu jest on dobrze reprodukowany (z pewnymi zastrzeżeniami, o czym poniżej).

akg-k550-response

Po trzecie nie są to słuchawki brzmiące tak ciepło, gładko i naturalnie, jak np. Sennheiser HD 600 i 650. Firma AKG postawiła w nich na neutralność i referencję okraszoną analitycznością, co w porównaniu do słuchawek ocieplonych i naturalnie brzmiących może zostać odebrane jako rozjaśnienie i pewna surowość K550. Nie są to więc słuchawki do końca audiofilskie w sensie analogowego brzmienia (szczególnie w sopranach – zauważalne podbicie między 8-10 kHz), lecz raczej sprzęt możliwie w tym zakresie cenowym wierny i precyzyjny, niczym ostry obraz full HD, w odróżnieniu od analogowej taśmy filmowej.

Po czwarte nie są to słuchawki idealne do każdej muzyki. Nie tyle wynika to z faktu, że K550 miałyby sobie z czymś nie poradzić, ile bardziej z ich profilu brzmienia i neutralności. O wiele lepiej sprawdzą się one w spokojniejszych instrumentalnych gatunkach, stawiających na kreowanie dramaturgii i ujmowanie subtelnością brzmień i detali, jak np. rodzaje ambientu, jazzu itp. Szczególnie osoby nastawione na słuchanie ciężkich gatunków mogą czuć w K550 pewien niedosyt.

Po piąte po K550 nie należy oczekiwać podkolorowanego ani bardzo muzykalnego, funowego i łatwego w odbiorze brzmienia. Chociaż AKG zachowują dobry kompromis między analitycznością z jednej i muzykalnością z drugiej strony, to jednak grają angażująco i nie do końca są relaksujące, a na dłuższą metę mogą być wręcz męczące. Bardziej więc wciągają one użytkownika w detale i krytyczny odbiór muzyki niż serwują mu gotową potrawę, którą ze smakiem i nie martwiąc się o nic można spożyć.

Jakie są zauważalne niedoskonałości, niedociągnięcia AKG K550?

akg k550_02W zakresie brzmienia, bas nie jest tak czytelny, zwarty, detaliczny i sprężysty jaki mógłby być w słuchawkach w tej cenie. Jego obecność częściej przejawia się w nieco jednolitym mruczącym pohukiwaniu niż w zróżnicowanym rozdzielczym pulsowaniu i wibrowaniu. Nie zrozummy się źle, jest to wysokiej klasy „mruczenie”, ale jednak mruczenie. W efekcie zauważane są niedostatki reprodukowania struktury basu i jego zróżnicowania (mamy poczucie basu, ale nie mamy jego pełnej czytelności). Wśród tańszych modeli i to samego AKG można znaleźć słuchawki o nieco lepiej zdefiniowanym i czytelnym basie (nie mam tu na myśli jego podbicia i wzmocnienia, bo nie o ilość ale o jakość tu chodzi, choć niestety zazwyczaj będzie on też taki – podbity). Innym słabszym punktem K550 są wysokie tony, które bywają na granicy szorstkości, zbytniej kompresji, wykazując pewne braki klasy, naturalności i oszlifowania (kwestia surowego demaskowania sybilizacji w nagraniach została już wyżej poruszona). Powyższe potwierdzają pomiary K550 dokonane i zinterpretowane przez InnerFidelity. Zaznaczę od razu, że niedociągnięcia te są raczej widoczne na tle ogólnej wysokiej jakości brzmienia K550 i niekoniecznie powinny one decydować o rezygnacji z zakupu. Choć z drugiej strony osoby stawiające wyżej pewne aspekty brzmienia nad neutralną referencję, jak np. DJe, znajdą wśród oferty AKG inne produkty dla siebie, np. brandowane przez Tiesto. Surowość i sztuczność sopranów można próbować korygować equalizerem, choć zdaję sobie sprawę, że może to skutkować niepożądanym dla odbiorcy przyciemnieniem brzmienia. Pozostaje jeszcze wymiana kabla (rekabling) oraz różne modyfikacje (mody), jak np. opisany przeze mnie poniżej, jako próba poprawy powyższych mankamentów brzmieniowych K550.

W zakresie budowy główne zgłaszane problemy dotyczą odklejającej się po jakimś czasie gąbki na metalowym pałąku. Nie jest to oczywiście problem, z którym sami nie możemy sobie poradzić, stosując uniwersalny klej do skóry i metalu, ale z drugiej strony nie sposób tego AKG nie wytknąć.

Na koniec chciałbym podkreślić, że w obecnej cenie detalicznej trudno szukać na rynku lepszych od AKG K550 słuchawek o wysokiej, referencyjnej klasie dźwięku, choć niekoniecznie zadowolą one osoby poszukujące bardziej analogowego i naturalnego brzmienia.

OCENA: 9.3 /10

Mod filcowy (ocieplający) – łagodzi, ociepla i przyciemnia brzmienie K550, nadając im bardziej funowy charakter. Zwiększa też i poprawia reprodukcję basów, a to wszystko bez degradacji sceny. Koszt wykonania modu to ok. 5 zł. Jest on całkowicie odwracalny. Do jego wykonania potrzebny jest arkusz czarnego cienkiego filcu (ok. 2 mm grubości) do kupienia w dużych salonach Empik lub na Allegro. Za pomocą niedużej szklanki do napojów o średnicy ok. 7 cm i jasnej kredki obrysowujemy na arkuszu filcowym 4 kółka, a następnie je wycinamy nożyczkami. Mamy okrągłe 4 pady filcowe. Następnie zdejmujemy (ściągamy) nausznice K550. Na środku przetwornika układamy 2 pady i na brzegach po przeciwnych stronach mocujemy je kawałkami taśmy klejącej, żeby się nie zsunęły podczas zakładania nausznic. Następnie nakładamy z powrotem nausznicę wsuwając ją krawędzią we wżłobienie (nakręcając) aż zamocuje się cała na obudowie. To samo robimy w drugiej słuchawce. Efekt jest przyjemny w odbiorze, poprzez odjęcie neutralności i analityczności oraz stonowanie sopranów, a dodanie w zamian naturalnego muzykalnego charakteru okraszonego basem. Jeśli basu jest za dużo możemy zrezygnować z 2 płatków filcowym i poprzestać na 1 dla każdej słuchawki, ale wtedy efekt ocieplenia będzie też słabszy. Każdy może więc dopasować ten mod pod swój gust. Można np. zastosować filc o grubości 5 mm (po 1 płatku), zwiększając jeszcze bardziej opisany tu efekt.

7 myśli nt. „AKG K550

  1. Ciekawe czy K545 okażą się dźwiękowo podobne. No i czy sprawdzą się jako portable. Konstrukcja podobna jak w K550, raczej temu nie sprzyja, choć będą mniejsze. No i walczą z nimi dyzajnerskie Momentum ,Momentum On-Ear, Phiaton MS500, KEF M500.

  2. Też jestem ciekaw nowego modelu i jak wypadnie on na tle konkurencji oraz samych K550. Użycie mniejszych nausznic w 545 może odbić się niekorzystnie na przestrzenności i głębi sceny, a z drugiej strony może poprawić basy oraz pozwalać na korzystanie z dość głębokich padów welurowych Beyerdynamic, zwiększając komfort przy zastosowaniach stacjonarnych, bez jakiejś degradacji prezentacji dźwięku. Wkrótce zobaczymy co tam wyczarowali inżynierowie AKG.😉

  3. Filc poprawia bas w sensie, że jest lepszej jakości, jest bardziej zróżnicowany, nie tylko jest go więcej? Czy podobny efekt będzie z dodaniem gąbki od akg?
    W kwestii wysokich tonów napisałeś, że można korygować to korektorem, czyli ogólna jakość jest w porządku, tylko pasmo jest za mało wyrównane?

    Pozdrawiam

    • Korekcja pasma na equalizerze co do zasady ma charakter ilościowy, nagłośnieniowy i polega na selektywnym zmniejszeniu lub zwiększeniu natężenia dźwięku, co w tym przypadku oznacza zmniejszenie surowości sopranów poprzez ograniczenie ich reprodukcji w paśmie częstotliwości ok. 9kHz, w którym to K550 reprodukują soprany nieco ostro i nienaturalnie.
      Opisany przeze mnie mod jest typowo ocieplający, ale poprawia on reprodukcję basów zarówno w sensie jakościowym, jak i ilościowym. Przede wszystkim wzmacnia basy, ale też zwiększa czytelność ich struktury i namacalność tekstury poprzez większe wibrowanie i pulsowanie niskich dźwięków. Efekt ocieplenia polega tu na większym zmiękczeniu i wygładzeniu dźwięku, który nie jest tak twardy jak bez filcu.
      Gąbki AKG nie mają takiego wpływu na basy i ocieplenie, złagodzenie brzmienia, jak filc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s