Badanie słuchu czyli cała prawda o naszym słuchu i micie referencyjnych słuchawek

Preferencje co do brzmienia słuchawek, różne ich ocenianie i inny odbiór dźwięku stają się jasne kiedy wykonamy podstawowe badania naszego słuchu, czyli audiometrię tonalną. Badanie to przedstawia wykres czułości naszego słuchu w zakresie od 125 do 8000 lub 10 000 Hz. Audiometria tonalna jest badaniem progu słyszenia dźwięków o danej częstotliwości, w ten sposób umożliwia ona określenie stopnia ubytku słuchu w zależności od częstotliwości. Jeśli próg słyszenia danych dźwięków wykracza ponad 20 dB oznacza to, że mamy ubytki słuchu (niedosłuch). Badanie wykonywane jest w kabinie ciszy, przypominającej komorę bezechową. Osoba badana przebywa tam w słuchawkach na uszach i odsłuchuje tony o różnej częstotliwości i głośności, oddzielnie dla ucha prawego i lewego. W czasie badania przyciskiem sygnalizuje początek usłyszenia jakiegokolwiek dźwięku. Wynikiem badania jest audiogram tonalny (jak przykładowy na załączonym obrazku), z którego jasno wynika jaka jest krzywa naszego słyszenia, obrazująca które zakresy dźwięków słyszymy lepiej, a które gorzej.

audiogram_normaBadanie pozwala więc nam uzyskać dokładniejszą wiedzę o naszym słuchu, a w ślad za tym dlaczego np. preferujemy jaśniejsze słuchawki lub podbijamy soprany tudzież basy. Jeżeli z audiogramu wynika, że nasz próg słyszenia wysokich tonów jest wyższy, to już mamy prostą odpowiedź na pytanie jakie słuchawki są bardziej dopasowane do naszego słuchu i dlaczego tam gdzie inni widzą dobre soprany, tam my widzimy przyciemnione, wycofane lub roll off. Podobnie jest w przypadku pozostałych zakresów pasma, czyli tonów średnich i basów, z audiogramu również będą wynikały nasze preferencje i oceny odnośnie balansu tonalnego słuchawek. Wyjdą też na jaw wszelkie różnice w słuchu pomiędzy lewym i prawym uchem. Badanie umożliwia w końcu uwzględnienie specyfiki naszego słuchu przy ocenie i recenzowaniu słuchawek, sprzyjając większemu obiektywizmowi takich testów. Warto po prostu wiedzieć co tak naprawdę przyjmujemy za wzorzec przy ocenianiu słuchawek, bezkrytycznie uznając nasz słuch za wyznacznik tego jak „powinno się” słyszeć poszczególne zakresy dźwięków.

Dla przykładu, badanie mojego słuchu (zaznaczam, że nie przedstawia go powyższy obrazek audiogramu) potwierdziło moje preferencje i to co podejrzewałem od dawna, a mianowicie, że mam dużą czułość na wysokie pasmo od 5 kHz wzwyż, która wynosi 0 dB. W paśmie środkowym mój próg słyszenia rośnie do ok. 10 dB, zaś przy tonach niskich maleje do ok. 5 dB. Tłumaczy to dlaczego lubię dobrze wyeksponowane średnie pasmo z wokalami, zauważam od razu bardziej kiedy jest ono wycofane i dlaczego męczy mnie podbity bas w słuchawkach oraz przeszkadza mi w nich sybilizacja. Audiogram pokazuje w ten sposób jakie słuchawki są dla mnie idealne i współgrają z krzywą mojego słuchu.

Audiometria demaskuje za razem pewien mit referencyjności słuchawek, a mianowicie, że są one najlepszym wyborem dla każdego, kto poszukuje dobrych „audiofilskich” słuchawek. Słuchawki referencyjne to w rzeczywistości twór wyidealizowany, opierający się na przyjętym modelu ludzkiego słuchu, np. w którym próg słyszenia wszystkich dźwięków jest niemal równy, albo takim, który odpowiada przedstawionemu poniżej modelowemu wykresowi obszaru ludzkiej słyszalności (opracowanemu niegdyś na podstawie testów przeprowadzonych na grupie wyszkolonych słuchaczy).

obszar_slyszalnosciTego typu słuchawki referencyjne reprodukują więc dźwięk i mają takie pasmo przenoszenia, jakbyśmy wszyscy mieli jednakowy idealny słuch, tymczasem w praktyce jest inaczej. Co istotne wykres obszaru słyszalności pokazuje generalną prawidłowość, zodnie z którą człowiek ciszej słyszy przede wszystkim niskie dźwięki basowe, tymczasem wiele słuchawek określanych mianem referencyjnych albo wykazuje duży spadek poziomu ciśnienia akustycznego przy dźwiękach o częstotliwości poniżej 60 Hz, albo w ogóle ma niewystarczająco pobitych dźwięków basowych poniżej 100 Hz, co w efekcie powoduje efekt zauważalnego rozjaśnienia i braku czytelnej reprodukcji basów. Nie bez powodu więc słuchawki określane referencyjnymi bywają dla wielu odbiorców niezadowalające, a to brakuje im w nich basów, a to góry pasma, albo przeciwnie – stwierdzają nadmiar wysokich tonów. Jeśli więc słuchawki referencyjne będą niedopasowane do naszego słuchu i nie będą współgrały z jego parametrami to ich zakup może nie spełnić oczekiwań, mimo, że pod względem parametrów audio będą one wzorcowe. Tak naprawdę powinniśmy uwzględniać wyniki badania naszego słuchu i dopasować do niego odpowiednie słuchawki, uzyskując w efekcie coś w rodzaju indywidualnej referencji podług naszego słuchu. W ten też sposób znajdziemy słuchawki które zapewne będą sprawiały nam przyjemność, a nie tylko uzyskiwały wysokie noty w testach i pomiarach.

Nie znaczy to oczywiście, że słuchawki referencyjne nie są potrzebne i użyteczne. Wręcz przeciwnie, pełnią one ważną rolę przy analitycznym i monitorowym podejściu do nagrań oraz sprzętu audio, stanowiąc jakiś punkt odniesienia. Ich obiektywne cechy, właśnie dzięki oparciu na pewnym wyidealizowanym modelu, zapewniają istotną przejrzystość, wierność i neutralność, które są niezbędne do rozpoznawania zniekształceń, kompleksowego oceniania brzmienia, jakości oraz parametrów nagrań i sprzętu, jak również śledzenia niuansów i mikrodetali nagrań, choćby dla czystej przyjemności. Referencyjność w audio stanowi więc tak cenny obiektywny punkt oparcia w realiach, w których między ludźmi panują istotne subiektywne, fizjologiczne i psychoakustyczne, różnice słuchu, skutkujące tym, że określone słuchawki mogą być tak różnie oceniane.

Badanie słuchu zazwyczaj można wykonać w zakładach zajmujących się protetyką słuchu i sprzedażą aparatów słuchowych, ale także w przychodniach zdrowia. Bez trudu znajdziemy takie miejsca korzystając z wyszukiwarki Google. Badanie często jest bezpłatne lub kosztuje niewiele (ok. 30 zł).

Jedną z grup szczególnie narażonych na problemy ze słuchem są właśnie ci, którzy ku naszej radości muzykę tworzą i na co dzień się nią czynnie zajmują, czyli profesjonalni muzycy. Więcej o tym można przeczytać w artykule Ginący słuch muzyków. Ogólnie badania pokazują, że blisko co piąty Polak ma różnego rodzaju problemy ze słuchem. Najczęściej jest to niedosłuch spowodowany wiekiem, czyli starzeniem się i zanikaniem komórek słuchowych, co u różnych ludzi przebiega inaczej. Czasem już osoba w wieku 50 lat może mieć poważne ubytki słuchu, a z drugiej strony zdarzają się 80-latkowie, których słuch jest tylko nieznacznie upośledzony. Innym narastającym problemem jest niedosłuch spowodowany hałasem. Uraz akustyczny wywołany przekroczeniem norm czasu oddziaływania na słuch nadmiernego hałasu (ok. 100 dB i powyżej) nieodwracalnie uszkadza komórki słuchowe powodując głównie problemy ze słyszeniem dźwięków o dużych częstotliwościach, przy jednoczesnym dobrym odbieraniu dźwięków o niższych częstotliwościach. Zanim więc ulubione słuchawki będziemy musieli zamienić na aparaty słuchowe, zbadajmy sobie słuch i zapobiegajmy jego degradacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s