Recenzja Yamaha EPH-100

Słuchawki Yamaha EPH-100 oferują dźwięk detaliczny o wysokiej rozdzielczości i przejrzystości, o barwie zrównoważonej: lekko wyostrzonej, jednak z mocną ocieploną podstawą basową. Reprodukcja brzmienia jest tu bardziej realistyczna i emocjonalna niż w tańszych słuchawkach dokanałowych, które posiadają braki wierności, reprodukując dźwięk odczuwalnie rozmazany, przebarwiony i nieautentyczny. Z drugiej strony Yamaha projektując EPH-100 nie przyłożyła się do wyboru odpowiedniej jakości kabla oraz wyposażenia go (przynajmniej w innej wersji) w pilota z mikrofonem.

yamaha-eph-100_01Szczegółowość i jakość dźwięku EPH-100 pozwala usłyszeć nowe detale w nagraniach audio, głównie odczuwalne jest to w przypadku instrumentów perkusyjnych o wysokich częstotliwościach, jak talerze, tamburyny itp. oraz perkusjonaliów, które są nieco wyostrzone i zaakcentowane w stosunku do wielu innych słuchawek, w praktyce nie reprodukujących efektywnie dźwięku w paśmie powyżej 11 kHz. Miłośnicy takich doznań muzycznych mogą więc poczuć się szczególnie usatysfakcjonowani. Brzmienie jest tu bogate w mikrodetale i harmoniczne, co zwiększa wrażenie jego autentyczności i namacalność, jak też efekty akustyczne związane z przestrzennością dźwięku. W rezultacie EPH-100 odwzorowują i reprodukują takie realistyczne niuanse jak drżenie strun głosowych wokalisty, jego oddech oraz szelest i rezonans instrumentów muzycznych.

Niskie tony mają wysoki impakt i eksponowane miejsce w paśmie. Nie jest to jednak poziom tak znaczny i niekontrolowany jak w przypadku tańszych słuchawek SoundMAGIC E10, jednakże wiele osób odbierze słuchawki Yamahy jako dość ciemne. Mocniejsze basy w żaden sposób nie zakłócają jednak prezentacji pozostałych pasm nagrania. Bas jest dość zwarty, podbity w dolnym zakresie, zaś jego szczegółowość oraz tekstura są dobrze czytelne. Nie jest on jednak aż tak twardy, sprężysty i szybki, jak w przypadku przetworników armaturowych, lecz odznacza się pewnym zmiękczeniem i opóźnieniem.

Tony średnie wraz z wokalami są czyste, gładkie, choć delikatnie wycofane. Przejrzystość wokali i ich naturalność jest tu na wysokim poziomie, odczuwalnie wyższym od słuchawek dokanałowych w cenie do 200 zł. Jednocześnie mikrodetaliczność tonów średnich nadaje im większej autentyczności. EPH-100 nie są jednak słuchawkami skoncentrowanymi na średnicy, nie podkreślają jej i nie eksponują.

Soprany w EPH-100 mają gładki i oszlifowany charakter, trudno odnotować tu ziarnistość lub sybilizację poza przypadkami ewidentnej obecności na nagraniach, choć wspomniane wyżej instrumenty perkusyjne w wysokich rejestrach potrafią zaskoczyć swoją szeleszczącą obecnością. Nie sposób jednak określić słuchawek Yamahay jako rozjaśnionych i to pasmo nie jest ich dominującą stroną. Nie jest jednak ono też pozbawione pewnych smaczków za sprawą podbicia w okolicy 8 kHz i dobrego reprodukowania przez EPH-100 dźwięków i ich harmonicznych powyżej 11 kHz.

Yamaha_EPH100_response

Scena w EPH-100 jest ponadprzeciętna i ma bardzo autentyczny charakter, jej spore rozmiary wraz z wysoką separacją pozwalają bez trudu pozycjonować ścieżki nagrania i skupiać się na poszczególnych instrumentach. Yamahy nie grają w oddaleniu, ale nie jest to również przekaz bezpośredni, zaś poziom stereofonii jest bardzo dobry. Wysoką przejrzystość EPH-100 zawdzięczają, poza jakości przetworników, ich specyficznemu zestrojeniu, w którym skrajne zakresy pasm zostały podkreślone, jednocześnie bez większego eksponowania i zbliżania do słuchacza, tonów średnich.

Producent określił czułość Yamah na 104 dB ±3 dB a ich impedancję na 16 ohm ± 30%. To niedoszacowanie lub zmienność w zakresie całego pasma  faktycznie przekłada się na ich większe wymagania względem poziomu sygnału, stąd na źródłach portable będziemy musieli bardziej podkręcić głośność aby odpowiednio napędzić EPH-100.

yamaha-eph-100_02Na koniec skupmy się na kwestiach ergonomii. EPH-100 nie są w tym obszarze pozbawione mankamentów, które głównie związane są z kablem. Otóż Yamahy posiadają nieco usztywniony lecz dość cienki kabel w gumowanej otulinie, który sprzyja efektowi mikrofonowemu. Trzeba podkreślić, że dziś już wiele tańszych słuchawek dokanałowych posiada kabel, w którym zastosowano lepsze rozwiązania w zakresie trwałości i eliminacji efektu mikrofonowego. Użytkownicy EPH-100 powinni więc pogodzić się z tym, że na zewnątrz najczęściej będą zmuszeni nosić je kablem za uchem (OTE), co na szczęście w tym przypadku jest w miarę wygodne. Dodatkowo na kablu powyżej rozwidlenia Y producent zamieścił na stałe wystający uchwyt na wtyk jack teoretycznie zapobiegający plątaniu się kabla, którego obecność jest jednak wątpliwa ze względu na łatwość zaczepiania się o ubranie itp. Jednocześnie brak jest w zestawie klipsa, który ograniczyłby efekt mikrofonowy przy klasycznym noszeniu i byłby o wiele bardziej przydatny niż wspomniany uchwyt. Funkcjonalność EPH-100 zwiększyłaby także wersja z pilotem na kablu do obsługi smatfonów.

EPH-100 mają specyficzne tipsy i grubszy korpus, na który są one nakładane. Producent dołącza aż 5 ich rozmiarów, więc nie powinno być problemów z dopasowaniem końcówek do każdego ucha. Mimo dość głębokiej aplikacji w kanale ucha wygoda jest akceptowalna, a możliwe braki w komforcie są wynagrodzone ponadprzeciętną izolacją od otoczenia.

Pomimo pewnych mankamentów, słuchawki Yamaha EPH-100 odznaczają się nowoczesnym designem, miniaturową wręcz i solidną obudową z lekkiego metalu. Ich zakup w obecnej cenie 499 zł nie jest może szczytem opłacalności, jednakże przedstawia dobrą relację jakości dźwięku do ceny, przez co w tym przedziale cenowym są to jedne z najlepszych dostępnych słuchawek dokanałowych na polskim rynku (o ile potencjalnemu nabywcy nie przeszkadzają dość mocne, choć kontrolowane basy i aspekty związane z wygodą).

OCENA: 8.9 / 10

Zalety:

  • szczegółowy dźwięk o wysokiej rozdzielczości
  • autentyczność i wierność brzmienia
  • bardzo dobra izolacja

Wady:

  • przeciętna jakość kabla
  • efekt mikrofonowy (zmusza do noszenia OTE)
  • brak klipsa i wystający uchwyt na kablu na wtyk jack
  • brak wersji z pilotem/mikrofonem

Specyfikacja: http://audioklan.com.pl

2 myśli nt. „Recenzja Yamaha EPH-100

  1. Mam niestety te słuchawki, faktycznie dźwięk jest wręcz więcej niż rewelacyjny, wszystkie szczegóły słychać ponad przeciętnie, ale teraz minusy i to bardzo znaczące, po około 9 miesiącach ulamalala się guma przy wejściu jacka,napisy i znaczek firmowy zszedł równie szybko, łatwo wyszczerbia się obudowa, po dłuższym ocieraniu się słuchawki o sluchawke, i teraz najlepsze dokładnie na dwa tygodnie przed upływem 2 letniego okresu gwarancyjnego prawa słuchawka poprostu przestała grać.

  2. To prawda, wielu użytkowników w takich serwisach jak np. dział opinii Amazon zgłasza podobne problemy z trwałością i awaryjnością tych słuchawek, jakkolwiek osobiście nie mogę ich potwierdzić (i mam nadzieję, że tak zostanie), bo mój egzemplarz póki co sprawuje się dobrze, choć kabel nawet gołym okiem patrząc jest nietrwały. Miejmy nadzieję, że Yamaha weźmie ten feedback pod uwagę, wraz z danymi z ich działu serwisowego i poprawi ten model, bo jest w nim duży potencjał (zachęcam do zgłoszenia i napisania o tym do Yamahay). Przydałaby się np. wersja z pilotem i mikrofonem oraz z bardziej neutralną zbalansowaną sygnaturą brzmienia – tak czy siak z mocniejszym kablem. Powinni też wydłużyć ochronę gwarancyjną do 3 lat.
    Ale warto mieć świadomość, że dokanałówki innych producentów też się psują, tym bardziej im częściej i intensywniej są używane. Piszę nieco naiwnie o wydłużeniu gwarancji ale wiem skądinąd, że nie bez powodu dokanałówki zazwyczaj mają tylko rok ochrony gwarancyjnej producenta. Na szczęście w UE ochrona konsumenta wymusza 2 letnią odpowiedzialność sprzedawcy, bez względu na dobrowolną gwarancję producenta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s