Recenzja Brainwavz M5 – krótko i dobitnie

Cechą charakterystyczną słuchawek Brainwavz M5 są nieco wyostrzone skrajne pasma (basy i soprany) oraz barwa zbliżona do neutralnej. Ponadto ich brzmienie jest dość zniekształcone – szczególnie wokale, perkusje i perkusjonalia są wydestylowane i trochę nienaturalne. Nie jest to brzmienie bogate i ciepłe, lecz nieco metaliczne i wybrakowane pod względem detaliczności, nasycenia i rozdzielczości. Słuchawki M5 wykazują też pewne braki dynamiki i muzykalności, choć jest to odczuwalne szczególnie przy porównaniu z innymi modelami, np. Brainwavz ProAlpha.

brainwavz-m5W M5 bas jednak nie zalewa reszty pasma i jest słabszy niż w innych modelach Brainwavz, np. ProAlpha i M2. Opis producenta podkreślający zrównoważoną sygnaturę dźwięku odpowiada w mojej ocenie rzeczywistości, gdyż żadne pasmo M5 nie góruje wyraźnie nad resztą. Ich wysokie oceny i rekomendacje uważam za nieadekwatne, a przez to wprowadzające w błąd potencjalnych odbiorców. Słuchawki te wypadają gorzej od Brainwavz ProAlpha i SoundMAGIC E30 lub E10. W cenie promocyjnej poniżej 100 zł można je oczywiście rozważać jako lepszą alternatywę słuchawek dołączanych przez producentów do przenośnego sprzętu audio (zwłaszcza telefonów).

Co do budowy cieszy dość długi kabel (1,3 m), a jednocześnie martwi jego jakość, gdyż od rozwidlenia Y jest on bardzo cienki. Przetworniki słuchawek zostały zamknięte w solidnie wyglądających metalowych obudowach. Jak zwykle w przypadku Brainwavz, nie można narzekać na wyposażenie, znajdziemy tu różne warianty tipsów, w tym pianki comply.

Również wychodząc poza swoje preferencje i gusta podsumowałbym M5 jako słuchawki co najwyżej o lekko ocieplonej barwie z różnymi niedostatkami, czy to dynamiki czy przejrzystości. Jakościowo grają one na poziomie słuchawek w cenie ok. 100 zł. Model M5 nie jest jednak w mojej ocenie godzien jakiejkolwiek rekomendacji.

OCENA: 6.5 / 10

9 myśli nt. „Recenzja Brainwavz M5 – krótko i dobitnie

  1. Witam.
    O ile każdy ma prawo do własnego zdania, o tyle prosiłbym sam o niewprowadzanie ludzi w błąd, ponieważ:
    1. M5 nie otrzymały u nas na Techfanatyku rekomendacji, po prostu są w Polecanych jako dobrze wyposażone słuchawki o basowym brzmieniu, które z tego względu można brać pod uwagę. Mi osobiście się nie podobają i zupełnie nie trafiają w mój gust, ale nie można z tego powodu ich od razu skreślać, zwłaszcza jako recenzent. O sposobie oceniania w recenzjach i umieszczania słuchawek w zestawieniach z Polecanymi polecam lekturę naszego regulaminu.
    2. Absolutnie nie są to słuchawki grające równo – przecież one mają podbity i zalewający bas oraz wycofaną średnicę, które bardzo łatwo daje się usłyszeć. W tym miejscu to ja zasugeruję, że po raz drugi wprowadza Pan swoich czytających w błąd i proponuję przesłuchanie ich na lepszym źródle, które nie faworyzuje żadnego zakresu pasma, a także lepszych jakościowo tipsach, aby uniknąć oceny w oparciu o te standardowe, które mogą uzyskany w ten sposób obraz fałszować.

  2. Dziękuję za uwagi. Nie rozumiem tylko jak można pisać po polsku „te słuchawki nie dostały rekomendacji, one są jedynie w polecanych” – czyli nie dostały rekomendacji, one są jedynie rekomendowane… (zarówno „polecać” , jaki i „rekomendować” oznacza w języku polskim wydanie o czymś pozytywnej opinii). Nie da się ukryć,że one na Techfanatyku są polecane/pozytywnie zaopiniowane i to jako wybrane z wielu innych dostępnych na rynku modeli dokanałówek. Jestem przekonany, że przeciętny czytelnik nie będzie zastanawiał się nad rzekomymi różnicami między poleceniem a rekomendacją tylko obecność tych słuchawek na liście (i to jeszcze z takim opisem jakim zostały one opatrzone) odbierze jednoznacznie.
    Co do odsłuchów i źródeł nie uważam, aby tego typu konsumenckie tanie słuchawki jakimi są M5 wymagały wysokiej jakości źródeł, choćby z tego względu, że są to słuchawki portable przeznaczone do źródeł przenośnych, na dodatek w wariancie z mikrofonem stworzone do telefonów komórkowych. Nikt rozsądny nie będzie ich słuchał ze wzmacniaczami i sprzętem wartym po kilka tyś zł.
    Ja mam najwyraźniej inną definicję podbitego dołu pasma i inne punkty odniesienia oceny słuchawek, a także preferencje brzmieniowe (o których wyraźnie piszę na stronie „o mnie”). Jak stwierdziłem w odsłuchu nie są to bynajmniej słuchawki zalane basem. I podtrzymuję, że nie zasługują one na żadną rekomendację zakupową, gdyż w tej cenie są po prostu dostępne na rynku lepsze od nich modele.
    Dodam jeszcze, że w mojej ocenie wiele pozycji polecanych słuchawek przenośnych na Techfanatyku i ich opis budzą spore zastrzeżenia i wątpliwości (np. słuchawki Westone 1, UM1), co stwierdzam po konsultacjach z kilkoma osobami, co do których kompetencji nie mam wątpliwości. Wśród wszystkich wątków z serii „Polecane” jest to obecnie wg mnie wątek najsłabszy.

  3. Posiadam te słuchawki od dwóch miesięcy. Powiem krótko: nie używając audiofilskiej poezji – grają bardzo dobrze. Przyzwoite zrównoważenie pasm. Dynamiczny, nasycony przekaz. Bas piękniutki – schodzi nisko. Soprany nienatarczywe, selektywne i dźwięczne. Dodam, że grają z Xperią Neo V. Grzegorz.

    • Gdybym oceniał te słuchawki be odniesienia do innych, albo po tym jak bym używał gorszych od nich słuchawek, to mógłbym mieć podobną pozytywną opinię (z jakimi dotychczas dokanałówkami miałeś do czynienia i po jakich zacząłeś używać M5?). Wszystkie jednak niedostatki i braki słuchawek wyłażą na wierzch jak je się porówna z innymi zwłaszcza lepszymi modelami. Niestety ale ocena słuchawek bez porównań narażona jest na błąd, bo w takiej ocenie wychwyci się tylko jakieś drastyczne zniekształcenia i niedostatki oraz cechy brzmienia, pomijając wiele drobniejszych a istotnych różnic i cech. Ale kolejna opinia o ich zrównoważonym brzmieniu powinna EvilKillarunie dać do myślenia – że, np. miał do czynienia z trefnym używanym egzemplarzem, który dostał do kolejnego n-tego testu od sklepu Audiomagic…

      • Rzeczywiście słuchawki kupione w Audiomagic, pierwsze kupione tam brzmiały bardzo źle – matowo bez dynamiki (odesłane do reklamacji), znalazłem w sieci więcej takich przypadków – dziwna sprawa. Drugie nadeszły wprost od dystrybutora – tym razem działały bez zarzutu. Nie mam zamiaru polemizować, czy są gorsze, czy lepsze od konkurencji. Na pewno są lepiej grające, te w cenie 150 zł grają przyzwoicie. Mogę je odnieść jedynie do słynnych dokanałowych Beats by Dr. Dre (oryginalnych !!!) za 500 zł. Beatsy nie mają nic wspólnego ze zrównoważeniem pasm, ich bas miażdży, a góra jest matowa. W cenie 150 zł M Piątki zdecydowanie wygrywają. Przesadziłeś mocno porównując je do słuchawek dodawanych do telefonów. Mam porównanie do słuchawek z zestawu Xperii – akurat słuchawki sony ericsson grały zawsze nieźle w przeciwieństwie do Nokii, czy HTC. Nie ma sensu przekonywać się o tym kto ma rację. Wrażenia dźwiękowe jak widać są mocno subiektywne, być może, tak jak u mnie, słuchawki testowane przez ciebie nie były w 100 % sprawne. A propos, czy możesz ujawnić źródło pochodzenia twoich słuchawek?

      • Był to nowy egzemplarz pochodzący od samego MP4Nation. Ja nie twierdzę, że M5 grają na poziomie zestawów słuchawkowych (chociaż posłuchaj sobie zestawu słuchawkowego ehs64avfwe od Samsunga Galaxy S3 to zobaczysz co potrafią słuchawki za 15 zł!), ale właśnie, że grają od nich lepiej (cytuję „lepsza alternatywa”). Natomiast M5 grają dla mnie gorzej od wielu słuchawek w przedziale do 150 zł, jak np. Brainwavz R1, M1, ProAlpha, SoundMAGIC E10… Tak więc M5 są czymś lepszym jak się je porówna do zestawu słuchawkowego, ale nie do innych słuchawek o podobnej cenie – taki jest sens mojej wypowiedzi. Same w sobie, bez porównań nie są to kiepskie słuchawki. Ja po prostu mam duże doświadczenie w słuchawkach i na tle tego co znam oceniam je dość nisko. Beatsy do oceny to nie jest dobry punkt odniesienia bo to słuchawki o chaotycznym paśmie z zasady przebasowione, Beatsy chyba tylko doceniają celebryci…😉

  4. Witam ponownie,

    Proszę uprzejmie i również dziękuję za odzew.

    Rekomendacja – faktycznie można tak to zinterpretować, choć miałem zupełnie co innego na myśli. Rekomendacja przyznawana jest wtedy, gdy mam przed sobą sprzęt na swój sposób wybitny, który trafia w mój gust najpełniej i ma w sobie sporo potencjału do wykorzystania. M3 takowej nie dostały, bo nie podoba mi się taki sposób grania – ale całkowicie subiektywnie. W tym miejscu jednak rozbijamy się o powtarzające się opinie o ich równym graniu i Pana sugestii, jakoby AM przysyłał sprzęt „wadliwy” – temat warto zgłębić, bo coś może być na rzeczy. Faktycznie czasami widać po tym sprzęcie ślady dosadnie mówiąc sfatygowania i M5 również takie ślady nosiły (na zdjęciach ich nie widać). Jeśli przyjmiemy, że faktycznie grają równo, to egzemplarz w naszych testach grał zupełnie inaczej i był zupełnie innym modelem, niemożliwe aby była to kwestia gustu. Być może gdyby faktycznie tak grał, to może ocena byłaby sporo niższa – zależnie od tego co tam faktycznie w nich by siedziało, a raczej co by się „odkryło”. Recenzji tak czy owak cofnąć nie mogę, bo nie mam ku temu namacalnych dowodów.

    Źródło – oczywiście, że tego typu słuchawki takich źródeł nie wymagają, ale przetestować przecież na czymś je trzeba i najlepiej byłoby to uczynić na źródle, które nie daje na nie własnego narzutu w stopniu uniemożliwiającym obiektywną ocenę, choć nie za parę tys. zł a sporo mniej – w granicach zdrowego rozsądku dopasowanego do testowanego sprzętu. Zawsze staram się przetestować dany model na przynajmniej dwóch typach źródeł: muzykalnym oraz neutralnym i tutaj nie ma znaczenia, czy są to doki za 80, 150 czy 500zł – chcę wiedzieć o nich jak najwięcej i jak najlepiej poznać ich brzmienie w różnych środowiskach.

    Różnica definicji – najwyraźniej pod tym względem się różnimy i obaj mamy do tego absolutne prawo, ale w kontekście wymienionych tu problemów natury technicznej z tymi słuchawkami akapit ten nabiera nowego znaczenia. Również mam spore doświadczenie w słuchawkach i słoń mi na ucho nie nadepnął, choć z drugiej strony też jeszcze wszystkiego nie słyszałem i nie mam problemu się do tego przyznać🙂.

    Czy daje mi do myślenia – wiele razy łapałem się na cudzych opiniach i mam taką zasadę, że z grubsza nie wypowiadam się nt. sprzętu, którego nie słuchałem. O wiele bardziej dało mi do myślenia za to stwierdzenie o testowanych wielokrotnie egzemplarzach z AM i problemach zgłaszanych przez użytkowników, także raczej można się spodziewać, że model ten w najbliższym czasie zniknie z Polecanych (zwłaszcza, że wymienione tu M1 i ProAlpha również będziemy w najbliższym czasie testowali).

    Co do zastrzeżeń – nikt nie jest nieomylny, nikt nie ma słuchu absolutnego, także naturalnie można się z czymś nie zgodzić i każdy ma do tego prawo. Nie ma problemu aby też o opisach w Polecanych porozmawiać (również o Westone 1), choć w przypadku większej ilości takowych uwag zawsze można po prostu przekazać je mailowo na adres w Kontakcie na Techfanatyku.

    • Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia w pewnej mierze.
      Z testowymi egzemplarzami słuchawek od Audiomagic niestety (z punktu widzenia opiniotwórczej recenzji do publikacji) jest tak, że sklep rozsyła je chętnie różnym osobom, nierzadko zapaleńcom, którzy nie wiadomo co dokładnie z tymi słuchawkami robią, jakimi źródłami je traktują, do czego je podłączają i czy ich jakoś nie uszkodzili. Dodatkowo słuchawki mogą być „fatygowane” przez konsumentów w sklepach.
      Jednak w przypadku M5 możliwe też, że mamy do czynienia z pewną fabryczną wadliwością tego produktu, skutkującą funkcjonowaniem w obiegu rynkowym różnych wariacji tych samych słuchawek, z których jedne są zbalansowane, a innne przebasowione.
      Dla mnie jest to zdecydowanie argument, żeby zdjąć ten model z listy polecanych, bo szkoda czymś w gruncie rzeczy przeciętnym psuć sobie reputację.
      W przypadku Westonów 1 i UM1 to sprawa ma się tak, że wraz z kolegami z forum oceniamy je jako grające głównie średnicą z dość wybrakowaną resztą pasm (roll-off na dole i górze). Generalnie te niższe wersje Westonów są gorsze nawet od Phonaków za którymi sam nie przepadam i raczej nikomu bym ich nie polecił (szkoda wydanych pieniędzy).
      Dokanałówki to dość delikatny i niewdzięczny temat, łatwo tu wydać werdykt, z którym inni się nie zgodzą. Ostatecznie jednak jest to lista Techfanatyka, ja na szczęście nie muszę się nią sugerować i posiłkować przy zakupie, ale czas pewnie pokaże na ile polecenie pewnych słuchawek było trafne, a na ile nie (tylko życzę aby to nie były żale od osób które w ich poczuciu zmarnowały swoje pieniądze)

  5. I ja również.

    Niestety i tak samo zapewne jest z każdym innym sklepem. Na szczęście dla recenzji nie jest to stan rzeczy występujący regularnie. Sam również kwalifikuję się na wspomnianego zapaleńca (inaczej nie robiłbym tego co robię), ale ciężko jest mi wyobrazić sobie okoliczności powstania wielu uszkodzeń, z jakimi się spotkałem, typu np. nienaturalnie wręcz głębokie rysy, wyrwane gniazda coaxial itp. Być może bierze się to stąd, że wiele osób postrzega taki sprzęt za coś, co dosłownie „leżało na ulicy” i można sobie robić z tym co się chce, potem odesłać bez żadnych konsekwencji.

    Tak, z M5 jest to bardzo możliwy scenariusz do którego i ja się przychylam, dlatego pozycja zniknęła już z Polecanych. Pomyśleć będzie też można o stosownej notce w recenzji myślę.

    W1 i UM1 w „standardzie” faktycznie wydają się sporo gorsze nawet od dynamików (wspomniane wycofanie góry i dołu, mała scena), ale przy odpowiednim ich wyciągnięciu można się naprawdę pozytywnie zaskoczyć tym, co w środku drzemie (spora detaliczność, góra „tylko” cofnięta ale bez zapiaszczenia). Aby nie było mówię tu o modelu brand new wprost od dystrybutora. Generalnie na tym właśnie opiera się ich rekomendacja – na potencjale. Gdyby jednak podejść do nich od strony stricte 0-1, czyli jak gra wprost z pudełka bez żadnych zabaw, to faktycznie nie będzie to w wielu przypadkach zbyt dobry wybór. Niedługo będzie kolejna aktualizacja zestawienia, toteż będę się starał mocniej ten fakt przy nich podkreślić.

    Niestety tak jest i sam również staram się z tym liczyć. Potwierdzam – nie trzeba się nią sugerować. Jest to tylko lista modeli które warto chociażby przeanalizować przy zakupie, decyzja jednak zawsze zależy do kupującego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s